Wydawnictwo Kudu Games zasłynęło do tej pory wydaniem gry Bonsai, której tematem przewodnim było rozwijanie drzewka bonsai w taki sposób, aby przynosiło jak najwięcej punktów właścicielowi. Gra, mimo drobnych niedociągnięć technicznych (np. literówki w instrukcji) została ciepło przyjęta ze względu na dość oryginalny pomysł, proste zasady i lekkość rozgrywki. Moją recenzję tego tytułu możecie przeczytać TUTAJ. Teraz Kudu Games wraca z autorskim projektem Oskara Wiśniewskiego, czyli Ninja Koty. Gra zbiera aktualnie fundusze na portalu wspieram.to, dzięki którym ma zostać wydana. Jako oficjalny partner wydarzenia zapraszam na stronę kampanii oraz do przeczytania poniższej recenzji. 🙂 Do dzieła!

Board Games Addiction

Wykonanie

Dotarł do mnie prototyp gry, którego wykonanie ma niewiele wspólnego z planowanym finalnym efektem (pod kątem jakości materiałów), dlatego póki co ciężko mi się ustosunkować.  Z informacji od wydawnictwa wiemy, że żetony mają być wykonane z tektury (jak w Neuroshimie Hex), a karty przypominać mają te z Bonsai (czyli dość twarde i śliskie, jednocześnie trwałe). Pionki graczy natomiast zrobione będą z drewna, tak jak ma to miejsce w prototypie. Byłbym rad, gdyby drewienka w kształcie ‚domków’ zostały zastąpione np. wizerunkami kotów – ninja kotów! 😉

Jak grać?

Widać, że rozgrywka w Ninja Koty czerpie z kilku bardziej znanych tytułów. Mam tutaj na myśli przede wszystkim Rój i Neuroshimę Hex. Podobnie, jak w pierwszym tytule – celem jest otoczenie i wyeliminowanie pionka przeciwnika, a do Neuroshimy nawiązuje plansza stworzona z hexów. Na czym polega sama rozgrywka? Już tłumaczę. Każdy z graczy otrzymuje 5 kart akcji, stawia swój pionek na wybranym polu planszy i można zaczynać. W swojej turze gracz wykłada jedną z kart z ręki, następnie alarmuje (przekłada na stronę z wizerunkiem samuraja) jedną z sąsiadujących płytek (wybraną przez siebie) obok swojego pionka. Jeśli symbol z płytki zgadza się z symbolem na zagranej karcie – dodatkowo wykonuje zawartą na niej akcję (wśród nich ruch, alarmowanie dodatkowych płytek, czy np. zamiana miejsc z pionkiem innego gracza). Po wykonaniu powyższych czynności sprawdza się, czy któryś z pionków nie został pokonany poprzez otoczenie go płytkami samurajów oraz/lub pionkami innych graczy. Osoba, która jako ostatnia zostanie na planszy – wygrywa. Zasady są bardzo proste, a sama rozgrywka szybka.

Board Games Addiction

Jak wrażenia?

W tego typu małych grach dużą rolę odgrywa zawsze cała otoczka fabularno-graficzna. W tym przypadku historia skupia się na ninja kotach, które po wykradnięciu skarbu uciekają przed samurajami i jednocześnie walczą między sobą. Biorąc pod uwagę, że co turę minimum jedna płytka zostaje odwrócona na wizerunek samuraja, a więc graczom zostaje coraz to mniej możliwości działania – faktycznie daje się odczuć narastającą adrenalinę i świadomość nieuchronnie zbliżającego się końca. Dzięki temu gra się nie dłuży, a rozgrywka zajmuje ok. 10-15 minut. Dla niektórych może być to jednak minus, ponieważ mogą mieć poczucie w początkowych partiach, że gra się nagle kończy. Trzeba być tak na prawdę na krok przed przeciwnikami, jednak im bliżej końca, tym większe znaczenie zaczyna odgrywać szczęście w posiadanych na ręce kartach i ich dopasowanie do pozostałych, nieodwróconych płytek. Z jednej strony szczęście, z drugiej umiejętne zagrywanie kart w poprzednich turach i planowanie ruchów, więc element strategii też się pojawia. 😉 Co ciekawe, czasem pod koniec gry jedyną możliwą do przyjęcia taktyką może być ‚jak nie zablokować samego siebie, niech przeciwnik zrobi sobie to pierwszy’.

Board Games Addiction

Niewątpliwym plusem gry jest jej dynamika. Gracze, mając określone możliwości akcji (determinowane przez symbole na sąsiadujących płytkach) mogą dość szybko podejmować decyzje. Dzięki temu, w grze na większą liczbę graczy, niż 2 nie odczuwa się tak mocno downtime’u. A jeśli już o skalowalności mówimy – grając w 2 osoby, każda z nich kontroluje 2 pionki. Natomiast przy 4 uczestnikach zadaniem graczy jest wyeliminowanie osoby ze swojej lewej i zabranie jej pionka, jako trofeum. Kto zdobędzie dwa z nich – wygrywa. Skalowalność – jest jak najbardziej ok. Czy taka gra ma minusy? A która gra ich nie ma? 😉 Przede wszystkim (ale mam nadzieję, że będzie jeszcze zmiana w tym temacie) grafiki na kartach akcji mogłyby być bardziej intuicyjne i bardziej urozmaicone. Widzimy ciemną plamę na górze i na dole, a w środku niewielka grafika z obrazkiem akcji. Kudu Games ma jeszcze wprowadzać zmiany graficzne – mam nadzieję, że będzie to także widoczne na kartach. Jak już przy grafice jesteśmy – wizerunki samurajów na płytkach także mogłyby być odrobinę większe. Mam świadomość posiadania prototypu, więc w finalnej wersji może to wyglądać lepiej. 🙂 Wspominałem już wcześniej o pionkach – zamiana domków na koty pasowałaby do tworzonego klimatu. Więcej uwag nie pamiętam. 😉

Board Games Addiction

Podsumowując, Ninja Koty to szybki, łatwy w obsłudze, ale jednocześnie wymagający pomyślenia i pokombinowania filler. Biorąc pod uwagę fakt, że jest to efekt polskiej myśli projektanckiej i cena za grę pozostaje niewielka (aktualnie w kampanii 40zł) warto rozważyć wsparcie najmłodszego dziecka Kudu Games. A jeśli zbiórka pójdzie dobrze, to w pudełku znajdą się jeszcze dodatkowe kafelki z mostami i świątyniami, urozmaicające rozgrywkę. Kudu Games – powodzenia!


Jeśli szukasz szybkiego fillera – WARTO

Jeśli lubisz gry ‚szachowe’, jak Rój, czy Neuroshima Hex – WARTO

Jeśli chcesz mieć możliwość kombinowania, ale nie oczekujesz bardzo rozbudowanej gry – WARTO


Plusy:

  • szybka rozgrywka
  • syndrom ‚jeszcze jednej partii’
  • narastająca adrenalina
  • klimatyczna grafika na żetonach
  • kompaktowość całego zestawu

Minusy:

  • czasem odczuwalna losowość symboli na kartach i brak możliwości zagrania sensownej akcji – bliżej końca gry
  • grafika na kartach akcji
  • pionki domków zamiast tytułowych kotów

Wydawca: Kudu Games
Liczba graczy: 2-4
Wiek: 12+
Czas: 10-20minut


1 Comment

GRY PLANSZOWE W PIGUŁCE #860 - Board Times - gry planszowe to nasza pasja · 24 października 2016 o 20:29

[…] Board Games Addiction nie daje się wypchnąć w Ninja Koty. […]

Nie bój się, komentuj! :)