Cześć!

Nie udało nam się być na poprzednim ComicConie, więc postanowiliśmy nadrobić i w ostatni weekend listopada 2017 zawitać do PTAK Warsaw Expo na jesienną edycję tej imprezy. Reklamy mówiły o mega super hiper geekowej imprezie. Czy rzeczywiście tak było? Ciężko stwierdzić jednoznacznie, ponieważ ComicCon trwał od piątku do niedzieli, a nam się udało pojawić jedynie ostatniego dnia. Jednak ta niedługa obecność, połączona z opiniami ludzi, których spotykaliśmy utwierdza nas w przekonaniu, że… nie było to planszówkowe święto. Cosplay, gry i konsole, fanowskie koszulki i inne gadżety – powiedzmy sobie wprost, że te aspekty były sercem wydarzenia, a nie nasze hobby. Nie mówię, że to źle, jednak nie ukrywam, że moje oczekiwania były większe, aniżeli napotkana rzeczywistość. Cóż, czasem tak bywa, a na kolejną edycję raczej się po prostu nie wybierzemy. 😉

A co ciekawego nas na miejscu spotkało? Otóż, poznaliśmy największego w Polsce fana gier imprezowych i familijnych – Kamila Wilka z gameby.pl – pozdrowienia dla Ciebie Kamil! Zagraliśmy w nowości od FoxGames – Eko (jakoś nie podeszło, aczkolwiek ponoć rozwija skrzydła w grze na 3-4 osoby, a my graliśmy we dwoje), Koszmarium (jesteśmy zaintrygowani, zaskoczeni pozytywnie i czekamy na nasz egzemplarz recenzencki, żeby jeszcze potestować w domu). Zagraliśmy w Super Gol od Cube – bardzo pozytywne zaskoczenie! Szybka, śmieszna, losowa turlanka – bardzo mi się spodobało! Zainteresowaliśmy się też Azylem od tego samego wydawnictwa – ciekawa tematyka, ładne wykonanie, a zatem może skusimy się na zaopatrzenie we własny egzemplarz. 🙂 Na partie innych tytułów już nie starczyło czasu. Tuż przed samym wyjściem dotarliśmy jeszcze do Grześka Pietrasa – autora i wydawcy Łotrów. Po miłej pogawędce zabraliśmy jedną kopię gry do domu. Póki co, po jednej partii we dwójkę odczucia mamy pozytywne. Jak jeszcze trochę pogramy – pojawi się na stronie recenzja. 🙂 A poza tym pograliśmy w Contrę, czy Deluxe Ski Jump w strefie gier retro. Aż przypomniały mi się czasy Pegasusa, czy pierwszego komputera, kiedy byłem jeszcze w podstawówce. Szalone lata 90-te. 😉

Podsumowując, miło spędziliśmy kilka godzin, ale… szału nie było i pewnej części ciała nam nie urwało. Poniżej znajdziecie trochę fotek z wydarzenia, co uzupełni Wam powyższy obraz. 🙂 Byliście? Jak oceniacie to wydarzenie? Podzielcie się swoją opinią! 🙂


Nie bój się, komentuj! :)