Cześć!

Dziś zapraszam Cię na recenzję szybką, jak rozgrywka w tytułowy Color Addict. Jest to karciana gra na spostrzegawczość, która próbuje jednocześnie pobawić się trochę z Twoim umysłem. Jak jej to wychodzi? Sprawdźmy! 😉

Color Addict | Board Games Addiction

Kilka słów o mechanice

Standardowo, zanim przejdę do wrażeń kilka słów na temat samej rozgrywki. Color Addict to tak naprawdę talia kart, na których znajduje się nazwa jednego z kolorów, zapisana zazwyczaj w innym kolorze niż ten, o którym mówi. Dodatkowo, na kartach znajdują się kolorowe plamki pełniące rolę przeszkadzaczy. Całą talię rozdaje się graczom biorącym udział w rozgrywce, pozostawiając na środku stołu jedną kartę, awersem do góry. Następnie gracze pobierają na rękę po 3 karty ze swoich stosów i… zaczyna się zabawa! Twoim zadaniem jest jak najszybsze pozbycie się swojej talii. Możesz odrzucić kartę na środek, jeśli pasuje kolorem do tej, która leży na wierzchu – przy czym musisz wziąć pod uwagę zarówno zapisaną nazwę koloru, jak i faktyczny kolor czcionki na karcie. Ciężko to wytłumaczyć, najlepiej pokazać na przykładzie. 😉 A zatem – na stole leży karta z napisem „czerwony”, zapisana niebieskim kolorem. Możesz zatem odrzucić kartę z ręki, na której widnieje słowo „czerwony” lub „niebieski”, bądź jakiekolwiek inne, zapisane niebieską lub czerwoną czcionką. Musisz się przy tym spieszyć, ponieważ wszyscy rozgrywają swoje tury jednocześnie!

Color Addict | Board Games Addiction

Wrażenia

Zapowiadałem szybką recenzję, więc przejdę od razu do wrażeń. Rozgrywka w Color Addict jest bardzo dynamiczna i przy dużym zaangażowaniu graczy może potrwać dosłownie 1-2 minuty. Często występował syndrom jeszcze jednej partii, napędzany chęcią rewanżu, dlatego zazwyczaj graliśmy kilka razy z rzędu. Dynamika nie jest tutaj jednak najważniejsza. Cała zabawa polega na tym, w jaki sposób mechanika zagrywania kart wpływa na nasz mózg i próbuje wykręcić go delikatnie na drugą stronę. Mimo, iż wydawałoby się, że zagrywanie kart z odpowiednimi kolorami wydaje się proste, to jednak fakt, że nazwa koloru jest inna niż odcień czcionki, już powoduje konieczność wyjścia z klasycznego schematu myślenia. To z kolei wpływa pozytywnie na budowanie połączeń nerwowych w mózgu, który wchodzi w ten sposób na wyższy bieg.

Pamiętam, jak lata temu prowadziłem zajęcia dla dzieci z szybkiego czytania i technik pamięciowych. Wyjście z utartych schematów w tym zakresie było podstawą do tego, żeby zacząć w inny sposób myśleć o wspomnianych aspektach. Szybka rozgrywka w Color Addict na początku takich zajęć może być bardzo dobrym wsparciem dla trenerów i stanowić swego rodzaju rozgrzewkę. Warto zatem po ten tytuł sięgać.

Color Addict | Board Games Addiction

Ale zajęcia to oczywiście nie jedyna sytuacja, w której Color Addict się sprawdzi. Dla dzieci, które już zaczynają czytać jest to również prosty sposób na naukę czytania i wsparcie w całościowym postrzeganiu wyrazów, a nie tylko po literce. Nasz wzrok jest w stanie czytać pełne wyrazy, czy nawet zdania – im szybciej zdamy sobie z tego sprawę, tym szybciej nasze tempo czytania wzrośnie. A jak wiemy, czytanie zdecydowanie wpływa na rozwój, zwiększa zasób słownictwa etc. etc.

Podobne zaskoczenie, jak prosta mechanika i kilka elementów potrafi rozgrzać nasz mózg mieliśmy przy małej kościance Bongo (recenzja TUTAJ). Cieszę się, że są na rynku takie tytuły, które mimo małych rozmiarów i zazwyczaj niskiej ceny potrafią nie tylko zaskoczyć, ale też pozytywnie wpłynąć na rozwój nasz i naszych pociech. Łatwo wytłumaczyć ich zasady, jednak sama wygrana już do najprostszych nie należy. 😉

Moja ocena: 8/10 – Warto mieć ją w kolekcji

Cenę Color Addict sprawdzisz TUTAJ.

Plusy:

  • małe rozmiary
  • niska cena
  • solidne wykonanie
  • pozytywnie wpływa na rozwój
  • bardzo proste zasady

Minusy:

  • brak

Wydawca: Cartamundi
Liczba graczy: 2-4
Wiek: 7+
Czas gry: 15 minut


0 Komentarzy

Nie bój się, komentuj! :)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.