Metropolia, czyli co budowa miasta ma wspólnego z wyspą o nazwie Catan…

W dzisiejszych czasach, żeby wygrać w cokolwiek trzeba być najszybszym, najdokładniejszym, najlepszym, mieć najlepszy pomysł, być zdeterminowanym etc. etc. Każdy się jednak zgodzi, że bez chociaż odrobiny szczęścia każdy plan, choć nie wiadomo jak ambitny może zakończyć się niepowodzeniem (czego oczywiście nikomu nie życzę). Kiedy opisywałem moją relację z Osadnikami Więcej…

Zagrajmy w Monopoly. Mamy Deal?

O jednej z najpopularniejszych, jak nie najpopularniejszej grze planszowej, kochanej i znienawidzonej przez rzesze graczy (zaliczam się raczej do tej drugiej grupy) pisano i mówiono już bardzo dużo. Monopoly, bo o nim oczywiście mowa jest, wg Wikipedii (zastanawialiście się kiedyś, czy w starej 50-kilogramowej papierowej wersji encyklopedii też znalazłoby się takie Więcej…

Kacper Ryx i Król Żebraków, czyli zapiski z pamiętnika Herszta krakowskiego półświatka!

„Nikt by nie przypuścił, że ta niepozorna szopa to jeden z pałaców Króla Żebraków, wewnątrz luksusowo wyposażony i pilnie strzeżony. Lecz nie dziś. Dzisiaj to była trupiarnia. Sześciu wartowników zakłuto czystymi sztychami. Pozostałych żebraków otruto. (…) Garbus vel Ślepiec spoczywał samotnie na pięterku, gdzie wdrapałem się za Trojanem.” Kacper Ryx Więcej…

Plan na walentynki? Oczywiście gry planszowe!

14 lutego coraz bliżej – dla jednych znienawidzona data, dla drugich skomercjalizowane ‚święto’, dla trzecich Święto Zakochanych, a dla jeszcze innych dzień, jak co dzień. Nieważne, do której grupy należysz – jeśli masz okazję spędzić ten dzień/wieczór z drugą połówką/potencjalną drugą połówką/ex drugą połówką – (mówiąc wprost) DRUGIM GRACZEM i Więcej…