Nie ma to jak umrzeć o krok przed ucieczką…

Nie będzie dla nikogo wielkim zaskoczeniem (bo można to było wywnioskować z moich poprzednich recenzji) kiedy powiem, że jestem „klimaciarzem” – osobą, która nawet w przysłowiowej kupie węgla (niech będzie, że węgla…), potrafi znaleźć coś pięknego i stworzyć z tego jakąś historię… Dlatego dużo chętniej sięgam po gry ameri, w Więcej…