Cześć!

Na pewno kojarzycie to powiedzenie, że najciemniej pod latarnią. Dla nas zawsze tak było z powyższą imprezą, organizowaną przez ekipę Game Trolli. Mieszkając w Warszawie, bądź pod nią (chociaż dziś usłyszałem, że Piastów to już dzielnica Warszawy, także ekhm…), siedząc w planszówkach, nigdy nie pojawić się na Kostce? Nawet z czystej ciekawości? Aż wstyd się przyznać, ale faktycznie ani razu nie mieliśmy okazji się pojawić. W tym roku zatem, mimo że na krótko, ale jednak postanowiliśmy sprawdzić, w czym tkwi fenomen tego przedsięwzięcia. A jakie były nasze wrażenia? Zapraszam na krótką relację! 🙂

Na początku zaznaczę, że impreza trwała całą sobotę i niedzielę, my natomiast stanęliśmy na progach UKSW tylko w niedzielę, i to na ostatnie 3 godziny. Na wejściu – opłata 20zł za osobę. Duża impreza, wynajem miejsca, loteria z grami etc. – opłata ma zatem swoje uzasadnienie. Mówiąc szczerze, po wejściu oczekiwałem tłumów. Ekipa Game Troll zrobiła duży marketing dla tego wydarzenia, komunikowała przebicie zeszłorocznego fenomenalnego wyniku odwiedzin itd. Nastawiłem się zatem na ścisk niewiele mniejszy od tego na Narodowym. Tłumów nie było. Być może były wcześniej, tylko wyszły, zanim dotarliśmy. Na szczęście nie jest to specjalnym minusem, bo przynajmniej łatwiej było znaleźć jakiś interesujący tytuł do pogrania. Poszliśmy zatem poszukać Grześka Pietrasa od Łotrów, którego mieliśmy okazję poznać podczas ComicCon. Zakupiliśmy wtedy jego grę i po pierwszej partii od razu nam się spodobała. Co prawda już podczas ComicCon mogliśmy wpaść na wspaniały pomysł poproszenia o autograf, ale niestety refleksja przyszła z czasem. Poza autografem cel był jeszcze jeden – zagrać razem w Łotry. I wiecie kto wygrał? Uwaga, werble…. tadadadamm…. ci, którzy obserwują od jakiegoś czasu bloga, albo fanpejdża pewnie się już domyślają… tamparampampam… oczywiście moja wspaniała Żona Edyta! 😀 Mina Grześka bezcenna i z tego miejsca serdecznie Cię Grzesiu pozdrawiamy. 🙂 A jak kogoś interesują same Łotry – na pełną recenzję jeszcze przyjdzie czas, aczkolwiek już teraz mogę powiedzieć, że nie możemy doczekać się dodatku.

Miałem nadzieję zagrać w Azul, który się często pojawia w wielu miejscach i wiemy już, że Lacerta wyda go na polskim rynku, jednak egzemplarz gry był ciągle oblegany. Podobnie, jak np. Stworze, które oceniłem póki co jedynie wizualnie i stwierdzam jednoznacznie, że bardzo mi się podoba. Zagraliśmy zatem w… Park Niedźwiedzi! 3 razy z rzędu, bo tak nas wciągnął. Pozytywnie mnie ten tytuł zaskoczył, mimo że niespecjalnie byłem nim zainteresowany do tej pory. Ponadto myślę, że mógłby się spodobać naszej 6-letniej (już prawie) córce, mimo że pudełko mówi o wieku 8+. Fajny, lekki tytuł z kafelkami. 😉

Kulminacyjnym momentem niedzielnego wieczoru był finał w Star Realms od Games Factory, w którym zwycięzca zgarniał tablet Samsunga. Szacun dla wydawnictwa, że postanowiło nagrodzić zwycięzcę czymś innym, niż kolejną grą. 😉

Po finale Star Realms odbyło się ostatnie losowanie gier spod choinki. Jak to zwykle bywa, nic nie wygrałem, aczkolwiek nadrobiła Edyta – otrzymała Kalambury od MDR. 🙂

Z tematów okołoplanszówkowych – zaopatrzyłem się w kolejne farbki do malowania figurek i (mam nadzieję!) już niedługo będę mógł się pochwalić pomalowanymi postaciami z Posiadłości Szaleństwa, które już zacząłem malować. 🙂

Jak Kostkę oceniamy? Jako event nastawiony typowo na granie i wspólną zabawę – naprawdę super. Dużo gier do wyboru, sympatyczni ludzie, turniej w SR, loteria z grami do wygrania – wszystko to sprawiło, że w kategorii spotkania poświęconego typowo na granie Kostka mi się podobała. I uważam, że chłopaki wykonali niesamowitą pracę, aby wszyscy goście byli zadowoleni, a co poniektórzy wyszli jeszcze z giftem. Niestety nie do końca była to jednak impreza w takim kształcie, jak się spodziewałem. Miałem wrażenie, że weszliśmy na cykliczne spotkanie klubu planszówkowego, gdzie wszyscy się znają, lubią i ogrywają różne tytuły. I de facto to jest super! Zabrakło mi natomiast tego efektu wow!, na który byłem nastawiony.

A dla wzrokowców poniżej trochę zdjęć. 🙂


18 Komentarzy

Widz · 13 grudnia 2017 o 09:37

Nie ma to ja oceniać frekwencję imprezy wpadając na ostatnie 3 godziny, drugiego dnia w niedzielę i z tego co widać po fotkach, tylko na 1 z 2 pięter do grania 😉

    owiessek · 13 grudnia 2017 o 10:09

    Na drugim piętrze było grane tylko w Star Realms. 😉
    Dlatego też napisałem, że pewnie tłumy były wcześniej, aczkolwiek po wcześniejszych komunikatach które wychodziły w rynek myślałem, że sale będą pękać w szwach do samego końca. 🙂 W żaden sposób nie ujmuje to całej imprezie, którą oceniam bardzo pozytywnie. 😉

      Widz · 13 grudnia 2017 o 10:31

      No właśnie nie tylko…oj współczesne dziennikarstwo…

Izyd · 13 grudnia 2017 o 10:04

Zatem trzeba było przyjść w sobotę na 10. W 5 minut wszystkie 150 pakietów powitalnych zniknęło! Niesamowita atmosfera, ludzi było pełno, Ale w przeciwieństwie do narodowego było gdzie grać. 🙂
Co do atmosfery to jest to jedyny konwent w Polsce gdzie czuć taką domową rodzinną atmosferę i za to kostkę się lubi i niech tak necie jak najdłużej. 😉

    owiessek · 13 grudnia 2017 o 10:12

    Chcieliśmy przyjść wcześniej, ale niestety dzieci na to nie pozwoliły. 🙁 Zgadzam się, że atmosfera rodzinna, miło i sympatycznie i spokojnie można było znaleźć miejsce do gry. 🙂

    Wiekiera · 13 grudnia 2017 o 14:35

    Co do tej „domowej atmosfery” to zapraszam jeszcze na https://www.facebook.com/events/185682465334233/

    Tam równiez jest „domowa” atmosfera, tym bardziej, że organizator zapewnia też noclegi i wyżywienie, a gracze grają w tej willi na miejscu 😉

    Stark · 13 grudnia 2017 o 14:38

    Na otwarciu nowego sklepu/sieci restauracji czy przy wyprzedażach też na początku jest masa ludzi, więc znikające pakiety powitalne nie są żadnym wyznacznikiem;)

      Keram · 15 grudnia 2017 o 00:15

      Te pakiety powitalne, to były drobiazgi (nikomu, ani niczemu nie ujmując), a pomimo to o 9:30 już nie miałeś na to szans, bo kolejka była zbyt długa.
      Byłem na obu dniach i niedziela zdecydowanie luźniejsza, więc to co zobaczyłeś możesz spokojnie pomnożyć przez 4.

      Gdyby nie ostatni akapit, to ta relacja byłaby dobra. Tak jest jedynie dostateczna. Takie mocne 2 na 5.

JediPrzemo · 13 grudnia 2017 o 10:57

Wpadnij w sobotę bo wtedy się najwięcej zawsze dzieje bo to tak jakbyś przyszedł do kina na film na ostatnią scenę i całe napisy końcowe i na tej podstawie opisywał całość 😉

    owiessek · 13 grudnia 2017 o 14:16

    Dlatego od razu napisałem, że byliśmy tylko na części. 😉 Którą i tak oceniam pozytywnie. 🙂

      Keram · 15 grudnia 2017 o 00:17

      Nie byliście na części. Byliście na zamknięciu!
      Prawdę powiedziawszy cała impreza Was ominęła.

Karol · 13 grudnia 2017 o 19:29

Nie padłeś z zachwytu? Nie możesz do dziś wyjść z podziwu? Napisałeś tylko, że było przyjemnie? Jak śmiesz?!
Zawiść przez Ciebie przemawia, bo nie dostałeś super cebuli z rysunkami rysownika z brodą, a to przecież taka impreza, że Narodowy to zwykłe granie na świetlicy!

Rophson · 13 grudnia 2017 o 20:39

A ja już jechałem na Rzuć Kostką, ale nie dojechałem z uwagi na błąd w opisie dojazdu na imprezę. Żal. Dwie godziny stracone, 20 zł zaoszczędzone.

    Keram · 15 grudnia 2017 o 00:20

    Nic straconego, zaoszczędzone 20zł wrzuć do świnki-skarbonki i przyjedź na wiosnę. Nie rozczarujesz się 😊

Keram · 15 grudnia 2017 o 00:54

Pół prawdy, to całe kłamstwo.
A na prawdę było tak:

https://www.facebook.com/GameTrollTV/posts/1642873459069328

GRY PLANSZOWE W PIGUŁCE #1079 - Board Times - gry planszowe to nasza pasja · 14 grudnia 2017 o 00:31

[…] Board Games Addiction relacjonuje Rzuć Kostką Grudzień 2017. […]

Nie bój się, komentuj! :)

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.