Świąteczny poradnik prezentowy na ostatnią chwilę!

Święta, Święta, Święta… Każdy chciałby, żeby były wyjątkowe. Każde tak naprawdę są wyjątkowe (nie, nie mam na myśli nawiązania do reklamy pewnej sieci sklepów spożywczych 😉 ). Wyjątkowe powinny być także prezenty, które znajdą się pod choinką. Coraz częściej spotykamy się z pytaniami od naszych znajomych, jaką grę polecilibyśmy dla osoby X, która do tej pory grała/nie grała i generalnie to lubi ‚coś tam’. Super, jeśli mamy czas faktycznie przygotować się i kupić prezent pod czyjeś indywidualne preferencje. Często jednak jest tak, że budzimy się dosłownie kilka dni przed Wigilią i gorączkowo szukamy jakiegokolwiek prezentu, który mógłby sprawić komuś przyjemność. Przygotowaliśmy dzisiaj krótką toplistę dość uniwersalnych prezentów, które powinny się spodobać obdarowanemu, z podziałem na kategorie: gra rodzinna, gra dla dzieci, gra imprezowa, gra karciana, gra typu euro, dungeon crawler, kooperacja, filler. Ciekawi naszych typów? Zapraszam! 🙂

Gra rodzinna

Niewątpliwym liderem tego typu gier są Pytaki (recenzja TUTAJ), w których celem nie jest klasycznie rozumiana wygrana. Wygranymi są wszyscy, którzy faktycznie zaczną się ze sobą lepiej komunikować i rozmawiać. Autorska gra Aleksandry Sulej może śmiało pretendować do tytułu gry wszechobecnej, która powinna znaleźć się w każdej polskiej rodzinie. 🙂

Gra dla dzieci

Wielu osobom wydaje się, że gry planszowe są tylko dla dzieci. Ci, którzy weszli głębiej w świat nowoczesnych planszówek doskonale wiedzą, że starsi są w stanie odnaleźć tytuły, które zaspokoją ich oczekiwania. I paradoksalnie, kiedy już te cięższe tytuły się pozna – ciężko z miejsca polecić jakąś grę typowo dla dzieci. Jednak tytułami, które sprawdziły się u nas najlepiej (nasza córka kończy w styczniu 5 lat) są:

  • Duuuszki i ich wariacje, czyli Duuuszki w Kąpieli i Duuuszki Edycja Limitowana od wydawnictwa Egmont. W każdej z nich zasady się minimalnie różnią, jednak serce gry pozostaje takie samo. Uczestnicy odkrywają karty i na podstawie tego, co na nich się znajduje muszą złapać odpowiedni przedmiot. Gra ćwiczy spostrzegawczość i mimo bardzo prostych zasad potrafi rozgrzać szare komórki. Nie ma co ukrywać – dzieciaki się przy tym świetnie bawią, często zawstydzając dorosłych. 🙂

  • Seria Cardline i Timeline od Rebel.  Zamknięte w metalowych puszkach talie kart to kopalnia wiedzy, którą w przystępny sposób każdy może przyswoić. Zabawa polega na dokładaniu kart ze zwierzętami/wydarzeniami/datami (w zależności od wersji) w taki sposób, aby dopasować wartość na dokładanej karcie do tych już leżących. Pomyłki są oczywiście akceptowalne i przyjmowane raczej z uśmiechem, aniżeli frustracją. Dla najmłodszych najlepiej sprawdzą się Zwierzaki, dla starszych Odkrycia i Wynalazki, a także nasza rodzima wersja z datami z historii Polski.

  • Straszny Dwór – wśród dziecięcych gier kooperacyjnych Straszy Dwór od FoxGames wypada bardzo dobrze (recenzja TUTAJ). Dzieciaki uczą się współdziałania, podejmowania razem decyzji i współodczuwania wygranej i przegranej. Dodatkowo dość szybki czas rozgrywki pozytywnie wpływa na poziom koncentracji uczestników. Satysfakcja z przepędzania kolejnych duchów – bezcenna!

Gra imprezowa

Gier imprezowych jest na rynku dużo. Ich cechą wspólną jest zazwyczaj krótki czas rozgrywki, możliwość gry w większej grupie, szybkie tempo i interakcja między graczami. Naszym zdaniem warto zwrócić uwagę przede wszystkim na:

  • Dixit. Nieśmiertelny Dixit wydawany w Polsce przez Rebel. Gra, w której wyobraźnia, abstrakcyjne myślenie i otwarty umysł grają kluczową rolę. Kto jeszcze nigdy nie miał okazji zagrania – musi szybko nadrobić! Warto też wspomnieć, że niedawno ukazał się kolejny dodatek – Wizje, który zawiera przepiękne, złocone karty.

  • Ego spod skrzydeł Trefla (recenzja TUTAJ). Gra, w której zadajemy i odpowiadamy na pytania, obstawiamy wybory pozostałych graczy i liczymy na to, że faktycznie dobrze się znamy i zaznaczyliśmy taką samą odpowiedź. Dobry humor – gwarantowany!

  • Tajniacy od Rebel. Tytuł, który otrzymał nagrodę Spiel des Jahres 2016, co samo przez się świadczy o wysokim poziomie gry. Dwa zespoły stają naprzeciwko siebie i próbują odgadywać skojarzenia swojego ‚szefa’ z kartami leżącymi na stole. To takie połączenie Dixit z Taboo – w moim odczuciu udane.

Gra karciana

Bez owijania w bawełnę, propozycje poniżej:

  • Dominion – cała seria od Games Factory Publishing. Grę w Dominiona charakteryzuje bardzo szybkie tempo rozgrywki (a przynajmniej w naszym przypadku zawsze tak było), mnogość opcji do wyboru, ok. 500 kart w podstawie i wysoka regrywalność. Jeśli ktoś chciałby pobawić się w budowanie talii – jest to pozycja obowiązkowa.

  • Dolina Kupców (2) od Fullcap Games (recenzja TUTAJ). Zaciekawiliśmy się od momentu obejrzenia pierwszej recenzji na YouTubie. Z zaciekawienia wyniknęło zainteresowanie kupnem i tak po pierwszej partii zakochaliśmy się. Bardzo ładna oprawa graficzna obu części, humorystycznie przygotowane zwierzaki na kartach oraz mechanika budowania i niszczenia talii spowodowały, że w Dolinę Kupców (zarówno pierwszą, jak i drugą część) gra się bardzo dobrze, a wytłumaczenie rozgrywki nowym osobom zajmuje niewiele czasu.

  • Osadnicy: Narodziny Imperium z Portalu. Powyższe dwie gry należą do gatunku lekkich, dość szybkich tytułów. Jeśli komuś zależy jednak na czymś cięższym, trudniejszym powininen spojrzeć na Osadników autorstwa Ignacego Trzewiczka. Partia 4-osobowa trwa dość długo. Jest to jednak cena za udaną mechanikę dobierania surowców i wykorzystywania ich do budowy nowych budynków oraz tworzenia efektywnych combo.

Gra Euro

Ten typ gier kierowany jest zazwyczaj do bardziej zaawansowanych graczy. Aby wygrać należy liczyć, kalkulować ryzyko, rozważać wiele opcji i wybierać tą najlepszą etc. Rozgrywka trwa zazwyczaj stosunkowo długo, a wygrywa ten, kto uzbiera na koniec najwięcej punków. Z tego gatunku najbardziej przypadły nam do gustu:

  • Pola Arle od Games Factory Publishing (recenzja TUTAJ). Po wielkim rozczarowaniu Agricolą z ciekawością i nieufnością patrzyłem na 2-osobową propozycję od Uwe Rosenberga. Z początku wydawała mi się zbyt podobna do klasyki eurogier. Na szczęście Pola Arle okazały się bardzo dobrym, dopracowanym mózgowyżynaczem, w którym wiele dróg prowadzi do zwycięstwa. Możliwości do wyboru w trakcie gry jest bardzo dużo i liczba zasad może na pierwszy rzut oka przerażać. Jeśli jednak już się spróbuje – warto.

  • Wiek Pary od Baldar (recenzja TUTAJ). Czy połączenie euro i steampanku może dać pozytywny efekt? Wg nas tak i gra od Baldara wyszła bardzo dobrze, dlatego warto się nad nią pochylić. Większość gier euro wiąże się ze skomplikowanymi zasadami i wysokim progiem wejścia – w tym przypadku próg wejścia jest do zaakceptowania także przez bardziej ‚niedzielnych’ graczy.

  • Grand Austria Hotel – świeżynka od Lacerty. Mimo, że gra nas nie przekonała w wariancie 4-osobowym uważam, że jest to bardzo dobra pozycja w grze na 2-3 osoby. Klimat hotelu, do którego zaprasza się gości, których z kolei trzeba nakarmić, żeby zostali, w połączeniu z wieloma drogami do zwycięstwa i systemem akcji kreowanym przez rzuty kostkami przekłada się na dobrą, ciekawą, fajną grę. Zdecydowanie wartą polecenia.

Dungeon Crawler

Czym byłyby planszówki bez możliwości przeżywania przygód, eksplorowania nowych terenów, zdobywaniu ekwipunku etc? Odpowiedzią na tę potrzebę jest gatunek dungeon crawlerów, czyli po polsku pełzaczy po podziemiach. Wśród nich polecamy:

  • Descent: Wędrówki w Mroku od Galakty. Eksplorujemy modułowo tworzoną planszę, zabijamy potwory, zbieramy skarby, a wszystko po to, żeby pokonać Pana Ciemności. Co ciekawe, może on być kontrolowany przez jednego z graczy, bądź aplikację, co czyni Descent grą, poniekąd kooperacyjną. Jeśli zagrywaliście się w młodości w Baldur’s Gate, czy Neerwinter Nights – sprawdźcie Descent. 🙂

  • Magia i Miszy od Cube Factory of Ideas to z kolei propozycja dla młodszych graczy. Przeżywanie przygody na podstawie scenariusza przy względnie prostych zasadach to domena MiM. Z powodzeniem mogą w nią grać już nawet 5-6 latkowie. Kto z nas nie marzył w dzieciństwie o walce z potworami mieszkającymi pod podłogą kuchni…?

Kooperacja

Żyjemy w stadach, dlatego nie dziwne, że powstają także gry kooperacyjne, w których praca zespołowa ma kluczowe znaczenie. Wśród tego typu gier polecamy:

  • TIME Stories – świeżynka z tego roku, wydana przez Rebel. Mimo, iż jest to ‚jednorazówka’, do której można dokupić dodatkowe scenariusze – warto się nad nią zastanowić. Bardzo ładne wydanie, potencjał względem przyszłych, nowych scenariuszy mogą przekonać wielu. Nas też się udało.

  • Robinson Crusoe – gra autorstwa Ignacego Trzewiczka z Portal. Znana i szanowana w całym świecie planszówkowym. Jeśli ktoś lubi wysoki poziom trudności i możliwość różnorakiego kombinowania – powinien zwrócić uwagę na Robinsona. Jak to mówią – jeśli idzie Ci dobrze w Robinsonie, to albo oszukujesz, albo nie zrozumiałeś zasad…

  • Pandemic Legacy od Lacerty. Pierwsza ‚jednorazówka’ na rynku, której rozegranie wymaga przejścia 12 miesięcy (partii) podczas których pojawiają się nagłe zwroty akcji, plansza ulega fizycznej zmianie, niektóre karty trzeba rwać… A wszystko to, aby pokonać szerzącą się na świecie epidemię…

Filler

Nieodłącznym elementem większych tytułów są fillery – czyli szybkie, proste gry, które najlepiej nadają się na przerwy między cięższymi partiami. Zazwyczaj są to małe i niedrogie gry. Najbardziej spodobały nam się:

  • Bongo od 2 Pionków (Portal) – zestaw z kostkami i znacznikami, które potrafią wykręcić mózg na drugą stronę. A wszystko ubrane w tak niewinne, kolorowe, radosne pudełeczko… Recenzja TUTAJ.

  • Mistakos od Trefla. Przyznaję, że nie jestem fanem Jengi. W Mistakos kluczem także jest niezepsucie stosu, jednak zamiast zabierać pojedyncze elementy musimy dokładać kolejne krzesełka, tak aby nic się nie przewróciło. Szybka, regrywalna propozycja dla cierpliwych.

  • Gobblety od FoxGames (recenzja TUTAJ). Kiedyś najpopularniejszym zapychaczem czasu była gra w kółko i krzyżyk. Można nadal grać w klasyczną wersję przy użyciu kartki i długopisu, albo pójść dalej i bawić się Gobbletami. Dzięki lekkiej modyfikacji zasad nie ma już jednej, prostej drogi do zwycięstwa, a ‚kompaktowe’ kombinowanie weszło na wyższy level.

Mam nadzieję, że powyższa lista pomoże Wam w wyborze świątecznych prezentów i oszczędzi czasu na poszukiwania. Pochwalcie się, co w końcu znajdzie/znalazło się pod choinką Waszą i Waszych najbliższych! 🙂

Nie bój się, komentuj! :)