Zastanawiałeś się kiedyś, kto w uniwersum Marvela potrafi więcej udźwignąć – Hulk, czy Thanos? A kto ma większy iloraz inteligencji – Loki, a może Vision? Który z bohaterów, przy użyciu swoich zdolności i siły ma większe szanse na wygranie walki – Iron Man, czy Kapitan Ameryka? Możesz pójść do kina i przekonać się, jak wygląda starcie tych dwóch ostatnich w interpretacji braci Russo, albo zaufać liczbom na kartach. O ile Cię przekonają…

110 (!) kart superbohaterów i czarnych charakterów

110 (!) kart superbohaterów i czarnych charakterów

Czy bohaterów można porównywać?

Moim pierwszym skojarzeniem przy tego typu zabiegach jest znana z sagi Dragon Ball energia Ki. Niektóre postaci nosiły specjalne skanery, które pozwalały mierzyć poziomy energii Ki przeciwników, co dawało im obraz o ich sile, możliwościach i szansach w bezpośrednim starciu. W uniwersum Marvela nie ma ani wspomnianej energii, ani specjalnych przyrządów do mierzenia mocy. W jaki sposób zatem superbohaterowie są porównywani? Autorzy stworzyli 3 parametry:

  1. Siła fizyczna – mierzona w liczbie kilogramów/ton, które bohater jest w stanie podnieść.
  2. IQ – iloraz inteligencji.
  3. Szansa na wygraną w bezpośredniej walce – przy wykorzystaniu, siły, inteligencji i specjalnych zdolności.
Siła rośnie...

Siła rośnie…

Biorąc pod uwagę powyższe, kiedy zaczęliśmy pierwszą rozgrywkę pomyślałem sobie, że będzie to niezła zgadywanka.


Dla przypomnienia – gra w Cardline polega na rozdaniu graczom po 4 karty, ułożenia na stole jednej karty bazowej, a następnie pozbywaniu się kart z ręki poprzez dołożenie karty w odpowiednim miejscu, tak aby wartości na kartach rosły od lewej do prawej. W przypadku 3 różnych kryteriów na kartach gracze umawiają się, który będą w danej rozgrywce porównywać.


Pierwsze rozdanie – porównujemy siłę fizyczną. Szło nam całkiem nieźle, ponieważ często dało się trafnie wydedukować, kto jest silniejszy od kogo. Zdarzały się oczywiście zaskoczenia (jak np. Czarna Wdowa, która podobno jest w stanie unieść 200kg), ale mimo wszystko ktoś, kto oglądał jedynie adaptacje filmowe dałby sobie radę.

Drugie rozdanie – patrzymy na poziom IQ. Zaskoczeń pojawia się coraz więcej. Wynika to głównie z nieznajomości bohaterów (w grze występuje 110 kart z postaciami) – o ile siłę fizyczną u nieznajomego można było w pewnym stopniu odgadnąć po wyglądzie, o tyle przy inteligencji nie jest to takie jednoznaczne. Mimo to, partia nadal dawała pewną radość.

Trzecie rozdanie – porównujemy szansę na wygraną w walce. Przy kilku pierwszych kartach myśleliśmy, że może źle interpretujemy ten atrybut, dlatego tak mocno nie trafiamy. Później podejrzewaliśmy własny błąd w tłumaczeniu instrukcji (w zestawie jedynie w języku angielskim). Po upewnieniu się, że wszystko z nami w porządku próbowaliśmy trafiać z kartami dalej, często myląc się bardzo mocno. Kto by pomyślał, że np. Zimowy Żołnierz ma 2-krotnie większe szanse na wygraną, niż Thor? Z resztą, wierząc liczbom boski syn Odyna uległby nawet Fandralowi (jeden z jego dzielnych wojowników – czyżby uczeń przerósł mistrza?). Podsumowując – grając na trzeci atrybut możesz przygotować się na całkowite strzelanie – chyba, że znasz całe uniwersum i jesteś w stanie w logiczny sposób wyjaśnić powyższe wątpliwości. Dla mnie, jak i pewnie dla większości osób nie ma to najmniejszego sensu. 🙂 A kto zwycięża we wspomnianym na początku pojedynku Iron Mana i Kapitana Ameryki? Tego nie zdradzę… 😉

Kto jest mocniejszy?

Kto jest mocniejszy?

Czy warto?

Cardline Marvel jest naszą trzecią grą, po Zwierzętach i Timeline: Odkrycia z mechaniką dokładania kart w odpowiednim miejscu ciągu. Zwierzęta bardzo dobrze sprawdzają się w grze z 4-letnią córką, dodając aspekt edukacyjny do rozrywki. Timeline umila spotkania ze starszymi graczami – uświadomienie sobie, jak wiele dat zapomniało się ze szkoły jest bardzo zabawne. 🙂 Wersja Marvel natomiast jest prawie 2-krotnie droższa od wspomnianych wyżej gier, opiera swoją tematykę na fikcyjnym uniwersum, które dla wielu jest znane jedynie z kina, ponadto wartości jednego z atrybutów są (mówiąc delikatnie) mocno abstrakcyjne. A mimo to… przyciąga do siebie i kiedy tylko zobaczyłem ją w sprzedaży wiedziałem, że któregoś dnia ją zakupię i tak też się stało. Na pewno nie jest to tytuł dla każdego, jednak każdy fan, wyczekujący kolejnej kinowej adaptacji będzie zadowolony. I w tym zadowoleniu przymknie oko na cenę (ok. 70-80zł, przy czym inne gry z serii kosztują ok. 40-50zł), czy liczbowe niedoróbki.

Jeśli z niecierpliwością wyczekujesz kolejnych filmów z postaciami uniwersum Marvela, bądź znasz komiksy – WARTO

Jeśli szukasz lekkiej, szybkiej gry dla większej liczby graczy – WARTO

Jeśli najważniejszy jest dla Ciebie stosunek jakość/cena – NIE WARTO

Wydawca: Asmodee
Liczba graczy: 2-8
Wiek: 7+
Czas: 15 minut


Nie bój się, komentuj! :)