Spostrzegawczość i umiejętność szybkiego liczenia wzrokowego jest niemal obowiązkowym punktem każdego programu na zajęciach dodatkowych dla maluchów. Swego czasu miałem okazję tego typu zajęcia prowadzić i duży nacisk kładłem na wyrobienia w dzieciach nawyku szybkiego liczenia wzrokowego bez konieczności dodawania na głos w głowie. Można taką zdolność rozwinąć np. przez zabawę kostkami (dodając ich coraz więcej). Forest od Helvetiq również skupia się na takiej metodzie, jednak materiałem ćwiczeniowym są tutaj przyjaźnie wyglądające obrazki lasu i występujących na nich stworzenia. Dodatkowo dochodzi jeszcze element wyczekania przeciwników. Jak w praktyce taka zabawa wygląda? Zapraszam do recenzji!

Wykonanie

Podobnie, jak w przypadku Bandido, o którym pisałem TUTAJ mamy do czynienia z porządnie wykonaną grą. Twarde, wytrzymałe i jednocześnie kompaktowe pudełko zawiera karty dopasowane wielkością do dziecięcych dłoni z przyjemnymi dla oka grafikami i przejrzystą instrukcję. Jednym słowem – nie ma się do czego przyczepić. 😉

O co w tym chodzi?

Jak już wspomniałem – zabawa w Forest polega na wyostrzeniu spostrzegawczości i umiejętności liczenia. Uczestnicy po kolei dokładają po jednej karcie do powstającego na stole lasu. Na kartach znajdują się różne leśne (bądź nie) stworzenia. Wśród nich najważniejsze są 4: żabki, wróżki, mikołaje i sowy. Jeśli pojawi się w sumie 7 postaci z wymienionego rodzaju – osoba, która dołożyła właśnie kartę musi powiedzieć ich nazwę i zgarnąć karty, które te symbole zawierają. Jak talia się wyczerpie – wygrywa osoba, która zgromadziła największą liczbę kart. Ot co – zasady są bardzo proste, jednak sama zabawa już taka nie jest. 😉

Co w tym fajnego?

Gra przeznaczona jest dla dzieci w wieku powyżej 4 lat. Testowaliśmy ją z naszą 5,5-letnią córką i uważam, że dopiero 6-7-latkowie są odpowiednią grupą docelową. Nasza córka, mimo iż miała wcześniej do czynienia np. z Bongo, gdzie trzeba szybko liczyć (recenzja TUTAJ) po jednej partii czuła zmęczenie. Ciągła konieczność wybiórczego liczenia pojawiających się elementów (i znikających jeśli ktoś zgarnie karty) na dłuższą metę nie była dla niej atrakcyjna. Nie zmienia to jednak samej wartości edukacyjnej gry – po prostu po partii trzeba zrobić przerwę, dać odpocząć szarym komórkom i można wracać. 🙂

Osobiście uważam, że Forest mógłby znaleźć zastosowanie nawet we wspomnianych wcześniej programach rozwojowych na różnego rodzaju zajęciach dodatkowych, ponieważ sprawnie łączy zabawę z wyrabianiem nawyku całościowego patrzenia na obrazek, a nie pojedynczego liczenia elementów. Nasz mózg potrafi to robić, jednak przez lata nauki w szkole przyzwyczajony jest do zliczania oczek na kostkach/zwierzątek na obrazkach/czegokolwiek innego po kolei i pojedynczo. Zabawa z kostkami, o której wspomniałem polegała na tym, że dzieci rzucały na początek 2-3 kostkami, rzucały na nie okiem przez 2-3 sekundy, następnie zakrywały dłońmi i musiały powiedzieć, ile w sumie oczek na nich wypadło. Po całym kursie (ok. pół roku) najlepsi dochodzili do 7-9 kostek i byli w stanie po tych 2-3 sekundach powiedzieć, ile w sumie oczek na nich wypadło. Tak, jest to realne i podobnie przy Forest można się takiej metody szybkiego liczenia nauczyć. Oczywiście wymaga to systematyczności i ciągłego doskonalenia. 😉 A zatem…

Jeśli szukasz gry dla dzieci, która jednocześnie nauczy je szybkiego liczenia i spostrzegawczości – WARTO

Jeśli chcesz mieć grę kompaktową, która nie wymaga wiele miejsca – WARTO

Jeśli zależy Ci na ładnie wydanej grze – WARTO


Plusy:

  • atrakcyjne graficznie wykonanie
  • kompaktowość
  • uczy spostrzegawczości
  • uczy liczenia
  • proste zasady

Minusy:

  • męcząca na dłuższą metę (szczególnie dla najniższej wiekowo grupy targetowej)

Wydawca: Helvetiq
Liczba graczy: 2-5
Wiek: 4+
Czas gry: 15 minut


1 Comment

GRY PLANSZOWE W PIGUŁCE #1040 - Board Times - gry planszowe to nasza pasja · 9 października 2017 o 21:58

[…] Board Games Addiction bawi się w spostrzegawcze liczenie w Forest. […]

Nie bój się, komentuj! :)