Witojcie Panocku! Zapraszamy do tej przytulnej celi, w której rozpoczniesz swoją przygodę z góralską klątwą. Oby udało Ci się uciec, zanim spotkają Cię jej konsekwencje…

Przy okazji naszego krótkiego wypadu w góry podczas minionych ferii postanowiliśmy skorzystać z okazji i odwiedzić jeden z zakopiańskich pokojów zagadek. Wybór padł na pasującą nam klimatycznie do tego miejsca Klątwę Zbójów. Lokal przywitał nas poczekalnią z kominkiem i przyjemnie pyrkającymi drewienkami. Po krótkim wprowadzeniu zostaliśmy zaprowadzeni do celi…

Klimat i wykonanie

Co ciekawe, jak zaczęliśmy zabawę, to w pewnym momencie zaczęliśmy się zastanawiać, z której strony w ogóle weszliśmy do pokoju. 😛 Widać, że dużo pracy zostało włożonej, abyśmy faktycznie oderwali się od codzienności i poczuli, jak w jakiejś zbójeckiej norze, w której przyjdzie nam sczeznąć, jeśli czegoś nie wymyślimy… Kiedy już zaczynamy rozwiązywać zagadki i historia pcha nas dalej, również klimat otoczenia bardzo fajnie oddaje góralskie klimaty, które serwuje nam Zakopane.

Zagadki

Mimo, że mamy około 20 pokoi na koncie, to pierwszy raz spotkaliśmy się z rodzajem kłódki, w którym nie wpisuje się kodu, a do jej otwarcia wymagana jest pewna sekwencja ruchów. Technicznie jej obsługa nie stanowi problemu, natomiast odgadnięcie tejże sekwencji (ukrytej oczywiście w innym miejscu) sprawiło nam trochę trudności i bez podpowiedzi się nie obeszło… W ogóle to pierwszy pokój, w którym poczułem wręcz zażenowanie, kiedy z pierwszą zagadką męczyliśmy się z 10 minut (i potrzebowaliśmy podpowiedzi), podobnie z drugą… Chapeau bas dla twórców – mimo, iż te pierwsze zagadki nie są bardzo trudne, jak by się nad nimi głębiej zastanowić, to jednak dojście do ich rozwiązania wymaga trochę innego spojrzenia na otoczenie. Pozostała część zagadek poszła nam już na szczęście zdecydowanie lepiej.

Poziom trudności

Według Lockme pokój przeznaczony jest dla średniozaawansowanych graczy. I faktycznie, warto mieć już choć trochę doświadczenia, aby nie zablokować się na większej liczbie zagadek, niż tylko te pierwsze.

Podsumowując, jeśli jesteś w Zakopanem i chcesz poczuć góralski klimat, warto odwiedzić Let Me Out. Zarówno Klątwa Zbójów, jak i Kraina Czarów (recenzja TUTAJ) wzbudziły w nas pozytywne odczucia. Dodatkowo porozmawialiśmy chwilę z właścicielem na gorący ostatnio temat, czyli wszechobecne kontrole. Mam głęboką nadzieję, że cała na nagonka na ERy niedługo się zakończy, a przepisy zostaną urealnione. Wracając jednak do pokoju – polecamy! 🙂

Wrażenia naszych współgraczy:

Dorota&Dawid:

Rewelacyjny pokój, w którym zdecydowanie da się poczuć góralski klimat Zakopanego. Zdecydowany plus za zagadki, które nie wymagały głównie bazowania na matematyce, ponadto w pokoju było mało kłódek. Jakość wykonania pokoju i rekwizytów na najwyższym poziomie. Bawiliśmy się świetnie i polecamy każdemu.
Chciałam również pochwalić Let me out Zakopane za świetną obsługę. Jeżeli będziemy znowu w okolicy, to na pewno odwiedzimy ostatni pokój, który pozostał nam jeszcze do odkrycia.

Plusy:

  • zbójecki klimat
  • ciekawie przygotowane zagadki
  • niewielka liczba kłódek

Minusy:

  • nie stwierdzono 😉

Nie bój się, komentuj! :)

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.