Koty to stworzenia wyjątkowe – wielu je kocha, wielu nienawidzi, jeszcze inni wręcz wielbią, a co poniektórzy widzieliby je najchętniej płonące na rytualnym stosie. W ich przypadku nie ma mowy o przeciętności, a skrajności często się przenikają. Zaliczamy się do grupy miłośników tych małych diabełków, a że nie możemy ich już mieć ze względu na alergię syna, to pocieszamy się chociaż grą o sierściuchach. Jak jest z Najlepszą Grą o Kotach – czy również wzbudza takie emocje, jak wspomniane czworonogi? Zapraszam na recenzję! 😉

Board Games Addiction

Na wstępie powiem, że wzmianki wydawnicze o perspektywie wydania tego tytułu, czy nawet fakt już fizycznego pojawienia się na rynku puszczałem gdzieś mimo uszu. Mimo sympatii do kotów temat mnie jakoś specjalnie nie zachęcił, żeby chociaż spojrzeć, na czym ta gra polega. Ania z FoxGames zdążyła jednak już poznać trochę nasz gust planszówkowy i wysyłając do nas niezapowiedzianą paczkę założyła pewnie, że może nam się spodobać. Czy miała rację? Czy instynkt i przeczucie nie zawiodły? Czy to była dobra decyzja? Tak wiele pytań! Czas na odpowiedzi. 😀

Zacznijmy od umiejscowienia tej gry na skali ciężkości i ustalenia odpowiedniego targetu. Przeczytanie i zrozumienie instrukcji zajmuje kilka minut, a wytłumaczenie zasad innym to dosłownie kilka chwil. Wliczając w to dzieci w wieku ok. 8 lat. Nasz 5-letni również spokojnie zrozumiał mechanikę, potrzebował jedynie trochę pomocy przy realizacji strategii. Rozgrywka zajmuje z kolei ok. 15-20 minut i spokojnie można zagrać kilka razy pod rząd. Zdecydowanie jest to zatem tytuł lekki, szybki, super dla dzieci, ale równie świetnie sprawdzający się jako filler wśród dorosłych. Z powyższej mieszanki wychodzi nam jedno – gra familijna!

Board Games Addiction

Ok, wiemy już, z kim grać i w jakich sytuacjach. Pora zatem zadać sobie jedno, ale ważne pytanie – czy w ogóle warto? Jeśli lubisz koty – odpowiedź jest oczywista i tak naprawdę nie musisz czytać dalej, po prostu idź i kup sobie egzemplarz. 😉 Jeśli miłość do sierściuchów nie jest jednak jedynym motorem napędowym do nabycia tej gry, warto zastanowić się, co może wpłynąć na jej pozytywny odbiór. Według mnie, jednym z kluczowych aspektów jest wspomniana już prostota zasad i uniwersalność – wyciągniesz ten tytuł do gry z każdym, rozegrasz partię w 15 minut i jeśli Ci się spodoba to od razu zagrasz drugi raz. Jeśli nie, cóż, zbyt wiele czasu nie straciłeś.

Kolejna sprawa, to przyjemność z samej rozgrywki. Sercem gry jest umiejętne pobieranie kart ze środka (z kolumn, bądź rzędów) i blokowanie tychże za pomocą znacznika kota. Ot, cała filozofia – zbieramy koty, pożywienie dla nich, ubranka, zabawki etc. Przysmaki służą nam do wykarmienia milusińskich (i tylko wtedy zapunktują), cała reszta natomiast nie jest bezpośrednio z nimi powiązana względem wyniku. Możliwości mamy zatem kilka i nie ma jednej wybranej, skutecznej drogi do zwycięstwa. Należy wykorzystać kilka możliwości, aby faktycznie odnieść sukces.

Board Games Addiction

Biorąc pod uwagę, że karty na stole dociąga się z potasowanej talii, na pewno znajdzie się grupa, której taka losowość będzie przeszkadzać. Biorąc jednak pod uwagę, że sposobów na zdobycie punktów jest kilka i każdy podlega tej samej losowości, a rozgrywka jest szybka – nie ma co się spinać i trzeba się po prostu umieć szybko dostosować do sytuacji.

Kolejna sprawa – oczywiście koty same w sobie. Puszyn, Brajanek, czy Kotlet tylko czekają aż dostarczysz im mięska, tuńczyka, czy mleczka. Nasze dzieciaki po zakończeniu rozgrywki dla zabawy rozkładały sobie karty kotów, zbierały żetony pożywienia i po prostu układały na kartach. Często w trakcie rozgrywki w ogóle skupiały się przede wszystkim na karmieniu, bo przecież kotki nie mogą pozostać głodne. 😉

Board Games Addiction

Jeśli komuś zależy na pewnym „skomplikowaniu” rozgrywki – zwróci swój wzrok na specjalne zasady punktowania niektórych kotów – odpowiednio nakarmionych, czy w określonych kolorach. Ba, pojawiają się nawet dylematy moralne! Jeśli nie starczy nam jedzenia, to na koniec gry musimy zdecydować, który z zebranych wcześniej czworonogów dostanie jeść… Miłośnicy kotów odczuwają wtedy czasem lekki zgrzyt. Pozostali – po prostu liczą punkty i kierują się swoją kapitalistyczną naturą. 😉

Skoro zbliżamy się do końca – czas udzielić odpowiedzi na zadane we wstępie pytania. Czy Najlepsza Gra o Kotach budzi skrajne emocje, tak samo jak bohaterowie podejmowanego tematu? Nie, to lekka i przyjemna gra familijna. 😉 Czy Ania z Foxów podjęła dobrą decyzję, wysyłając nam to małe, zgrabne pudełko? Zdecydowanie. 😉 Czy, wreszcie Najlepsza Gra o Kotach jest najlepszą grą o kotach? Zdecydowanie będziemy po nią w dalszym ciągu sięgać, kiedy najdzie nas ochota na grę o takiej tematyce. 😉

Cenę Najlepsze Gry o Kotach sprawdzisz TUTAJ.

Plusy:

  • proste zasady
  • nawet przy przegranej nie czuć jakiegoś zawodu, czy frustracji
  • szybka rozgrywka
  • po jednej partii ma się ochotę na kolejną
  • dla dorosłych – sympatyczny filler
  • dla dzieci – temat przykuwający uwagę, a czas rozgrywki dostosowany do umiejętności skupienia się
  • ładne wykonanie

Minusy:

  • pewnie niektórym przeszkadzać będzie losowość

Wydawnictwo: FoxGames
Liczba graczy: 2-4
Wiek: 8+
Czas rozgrywki: 30 minut


0 Komentarzy

Nie bój się, komentuj! :)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.