„Podwodne miasta” recenzja.

Z panem Vladimirem Suchym spotkałem się pierwszy raz przy okazji gry Pulsar – i chociaż pierwszy kontakt z tamtą grą nie był dla mnie i Kasi zbyt udany (byliśmy świeżo po partii w Sagradę, która nas totalnie zauroczyła) to później, kiedy już kupiliśmy własny egzemplarz, polubiliśmy ją i sałatkę punktową, Więcej…

Recenzja gry „Blackout Hongkong”

Jakiś czas temu napisałem tekst pt. „Dlaczego Great Western Trail to taka świetna gra” (czy jakoś tak;p) i od tamtej pory moje uwielbienie dla tego tytułu nie uległo zmianie (nawet pomimo tego, że poznałem potem masę innych lepszych i gorszych eurasów). Dlatego, kiedy usłyszałem, że w tym roku ukaże się Więcej…